Piątek można uznać za przełomowy na rynku długu. Po udanym przetargu na włoskie bony skarbowe, rentowność 10-letnich obligacji tego kraju na rynku wtórnym spadła wyraźnie poniżej 6%, pozostawiając za sobą nie tylko ten psychologiczny poziom, ale naruszając również dołek z początku grudnia ub.r. To ukoronowanie trwającego już trzy tygodnie trendu spadkowego. Co ważne, proces ten praktycznie nie jest wspierany przez Europejski Bank Centralny. Dlatego szanse na jego kontynuację w kolejnych miesiącach wydają się duże, a poprawa zaufania do włoskiej gospodarki ma szanse być trwała.
Zmiany rentowności 10-letnich obligacji Włoch (kolor zielony),
Hiszpanii (pomarańczowy), Francji (czerwony) i Niemiec (żółty)
Źródło: Reuters
Poprawa nastąpiła też hiszpańskim rynku długu. Rentowność 10-letnich obligacji spadła poniżej poziomu 5%, opuszczając dołem dwumiesięczną konsolidację. Gdyby zastosować klasyczną analizę techniczną, to celem powinien być teraz poziom 4,5% (obecnie 4,986%).
Wcześniej podobny proces wzrostu zaufania, obrazowany zmianą nastrojów na rynku długu, przeżyła belgijska gospodarka. Rentowność jej 10-letnich obligacji spadła 4% i aktualnie kształtuje się na poziomie 3,704%.
Zupełnie inne nastroje panują na rynku długu w Portugalii. Obawy o to, że kraj ten będzie potrzebował drugiego pakietu pomocowego sprawiają, że rentowność 10-letnich obligacji znajduje się powyżej 15%. Bez interwencji ze strony Europejskiego Banku Centralnego są nikłe szanse na jej silniejszy spadek. Nawet jeżeli wciąż będą poprawiać się nastroje na rynkach globalnych, a inwestorzy uznają kryzys długu w strefie euro za opanowany.
Zmiany rentowności 10-letnich obligacji Portugalii
MRK, AZ



