13:01 | GMT: 11:01 Witaj, jesteś niezalogowany/a  |   Zarejestruj  |  
Aktualności
Wyświetlane 41-50 z 22422 pozycji.
21.07.2020 10:09
20.07.2020 10:07

W czerwcu br. produkcja sprzedana przemysłu była wyższa o 0,5% w porównaniu z czerwcem ub. roku, kiedy to notowano spadek o 2,6% do analogicznego okresu roku poprzedniego, natomiast w porównaniu z majem br. wzrosła o 13,9%.

"W okresie styczeń –czerwiec br. produkcja sprzedana przemysłu była o 6,3% niższa w porównaniu z analogicznym okresem ub. roku, kiedy notowano wzrost o 5,1%" – czytamy w komunikacie

Po wyeliminowaniu wpływu czynników o charakterze sezonowym, w czerwcu br. produkcja sprzedana przemysłu ukształtowała się na poziomie o 4,9% niższym niż w analogicznym miesiącu ub. roku i o 9,7% wyższym w porównaniu z majem br., podał także GUS.

W większości głównych grupowań przemysłowych w czerwcu br. odnotowano wzrost produkcji w skali roku. Produkcja dóbr konsumpcyjnych trwałych wzrosła o 16,2%, dóbr zaopatrzeniowych – o 3,5%, a dóbr konsumpcyjnych nietrwałych – o 3,3%. Zmniejszyła się natomiast produkcja dóbr związanych z energią – o 9,9% oraz dóbr inwestycyjnych – o 8,6%.

Według wstępnych danych w czerwcu br., w stosunku do czerwca ub. roku, wzrost produkcji sprzedanej (w cenach stałych) odnotowano w 21 (spośród 34) działach przemysłu, m.in. w produkcji mebli – o 19,3%, wyrobów z drewna, korka, słomy i wikliny – o 17,6%, urządzeń elektrycznych – o 16,9%, komputerów, wyrobów elektronicznych i optycznych – o 7,0%, w naprawie, konserwacji i instalowaniu maszyn i urządzeń – o 6,9%, w produkcji artykułów spożywczych – o 6,3%.

"Spadek produkcji sprzedanej przemysłu, w porównaniu z czerwcem ub. roku, wystąpił w 13 działach, m.in. w produkcji koksu i produktów rafinacji ropy naftowej – o 17,2%, w wydobywaniu węgla kamiennego i brunatnego – o 17%, w produkcji pojazdów samochodowych, przyczep i naczep – o 15,2%, maszyn i urządzeń – o 13%, skóry i wyrobów skórzanych – o 8,3%, metali – o 7,3%" – podał GUS.

(ISBNews)

20.07.2020 08:37

W związku z pogarszającą się sytuacją kopalń, Agencja Rezerw Materiałowych utworzy rezerwę strategiczną węgla kamiennego na cele energetyczne o wartości ok. 130 mln zł, podało Ministerstwo Aktywów Państwowych (MAP). Prezentacja planu naprawczego dla Polskiej Grupy Górniczej (PGG) i jego dyskusja ze związkami zawodowymi zaplanowana jest na najbliższy czwartek, tj. 23 lipca br.

"Od momentu powstania Ministerstwo Aktywów Państwowych prowadzi intensywne prace nad strategią zmierzającą do transformacji sektora energetycznego i wydobywczego. Z jednej strony zapewni ona bezpieczeństwo energetyczne, z drugiej da branży długoterminową stabilność w zmieniających się warunkach zewnętrznych. Czynnikiem obciążającym, którego nikt nie był w stanie wcześniej przewidzieć stała się pandemia koronawirusa. Zachwiała ona całym rynkiem energetycznym, zmniejszając zapotrzebowanie na energię elektryczną o 10%. Wszystko to doprowadziło w branży wydobywczej do bardzo poważnego kryzysu" - czytamy w komunikacie MAP.

Jak zaznaczono, działania podejmowane przez ministerstwo toczą się na dwóch płaszczyznach. Pierwsza to bieżące reagowanie na sytuację w branży, druga - dużo szersze prace strategiczne. Obu tym obszarom poświęcone są liczne analizy oraz spotkania z przedstawicielami sektora górniczego i energetycznego, ale także konsultacje z instytucjami finansowymi.

"Na skutek tych działań Agencja Rezerw Materiałowych utworzy rezerwę strategiczną węgla kamiennego na cele energetyczne. Szacowana wartość węgla na potrzeby utworzenia tej rezerwy wynosi ok. 130 mln zł netto. Dodatkowo toczyły się rozmowy ze spółkami sektora energetycznego, które dotyczyły odbiorów zakontraktowanego węgla. W wyniku tych rozmów prezesi spółek energetycznych potwierdzili w ostatnich dniach wolę zakupu zakontraktowanego węgla od Polskiej Grupy Górniczej" - czytamy dalej.

Jak wskazano, zarząd PGG przygotował plan naprawczy, który w ocenie resortu spełnia on kilka kluczowych przesłanek: jest realny, gwarantuje funkcjonowanie rentownych jednostek w dłuższym horyzoncie czasowym oraz zapewnia racjonalność ekonomiczną działania spółki, dąży do zapewnienia bezpieczeństwa ekonomicznego zatrudnionych pracowników.

"Jego prezentacja i dyskusja ze związkami zawodowymi zaplanowana jest na najbliższy czwartek, tj. 23 lipca br. W tym celu skierowano stosowne zaproszenia do reprezentatywnych związków zawodowych działających w Polskiej Grupie Górniczej" - czytamy także.

MAP podało, że w okresie styczeń-maj 2020 r. import węgla kamiennego do Polski zmniejszył się o prawie 2,8 mln ton w porównaniu do analogicznego okresu 2019 r. Import węgla energetycznego zmniejszył się w tym samym okresie o ponad 2,3 mln ton.

Resort zaznaczył, że zmniejszenie importu nie wynika z sytuacji rynkowej, ale jest efektem działań, które rząd podjął m.in. w zakresie zintensyfikowania kontroli na granicach, a także przyjęcia przez spółki energetyczne zasady, zgodnie z którą wykorzystywany w energetyce zawodowej jest wyłącznie węgiel krajowy.

MAP podało, że rząd przygotowuje strategię transformacji sektora energetycznego.

"Nadrzędna jest ochrona miejsc pracy przy jednoczesnym zagwarantowaniu stabilnego funkcjonowania energetyki i górnictwa na najbliższe dziesięciolecia. Strategia transformacji energetyki zostanie przedstawiona niebawem, a ważnym jej elementem będą nie tylko konsultacje społeczne, ale również ustalenia z Komisją Europejską oraz przeprowadzenie procesu legislacyjnego" - czytamy także w komunikacie.

Jak wskazano, przyjęcie strategii określi nie tylko model energetyki na najbliższe dziesięciolecia, ale stworzy perspektywę funkcjonowania górnictwa węgla kamiennego i brunatnego.

(ISBnews)

17.07.2020 15:03
17.07.2020 10:05

Przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw (w których liczba pracujących przekracza 9 osób) w czerwcu 2020 r. wzrosło o 3,6% r/r, zaś zatrudnienie w przedsiębiorstwach spadło o 3,3% r/r, podał Główny Urząd Statystyczny (GUS).

W ujęciu miesięcznym, przeciętne wynagrodzenie wzrosło o 3,2% i wyniosło 5 286 zł. Natomiast zatrudnienie w przedsiębiorstwach w ujęciu miesięcznym wzrosło o 0,2% i wyniosło 6 185,8 tys. osób, podano w komunikacie.

Konsensus rynkowy to 1,5% wzrostu r/r w przypadku płac i 3,9% spadku r/r w przypadku zatrudnienia.

"W czerwcu 2020 r., podobnie jak w poprzednim miesiącu, zaobserwowano w niektórych podmiotach dalsze ograniczenie zatrudnienia (nieprzedłużanie umów terminowych oraz rozwiązywanie umów o pracę). Jednakże ze względu na przywracanie wymiarów etatów pracowników sprzed pandemii i wznawianie przyjęć, odnotowano niewielki wzrost przeciętnego zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw o 0,2% w porównaniu z majem br., kiedy to był widoczny spadek o 1,4%. W porównaniu z analogicznym okresem ub. roku kontynuowany był spadek, który wyniósł 3,3%" - czytamy w komunikacie.

"W czerwcu br., w porównaniu z majem br., odnotowano wzrost przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia brutto w sektorze przedsiębiorstw. Spowodowane było to m.in. wypłatą premii, nagród kwartalnych, rocznych i jubileuszowych oraz odpraw emerytalnych (które obok wynagrodzeń zasadniczych również zaliczane są do składników wynagrodzeń), a także w części jednostek przywracaniem wysokości wynagrodzeń do poziomu sprzed pandemii" - czytamy dalej.

Narastająco w okresie sześciu miesięcy 2020 r. przeciętne miesięczne wynagrodzenie w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku wzrosło prawie we wszystkich sekcjach PKD od 1,3% w sekcji "Zakwaterowanie i gastronomia" do 9,3% w sekcji "Administrowanie i działalność wspierająca", co dało ogółem wzrost w sektorze przedsiębiorstw o 4,5%. Spadek o 3,4% odnotowano w sekcji "Rolnictwo, leśnictwo, łowiectwo i rybactwo", podał też GUS.

(ISBnews)

17.07.2020 09:21

Stopa bezrobocia wyniesie 5% na koniec tego roku, ale następnie wzrośnie do 5,6% na koniec 2021 r., po czym spadnie do 5,2% na koniec 2022 r. (wobec 3,3% na koniec 2019 r.), wynika z centralnej ścieżki projekcji inflacyjnej Narodowego Banku Polskiego (NBP).

"W II kw. 2020 r., wraz z silnym obniżeniem aktywności gospodarczej na skutek wybuchu pandemii, nastąpił spadek liczby pracujących przy relatywnie mniejszym obniżeniu aktywności zawodowej (por. rozdz. 2.4 Rynek pracy, Wykres 4.19). Skalę wzrostu stopy bezrobocia łagodziły działania antykryzysowe rządu obejmujące dotacje dla przedsiębiorstw, w tym dofinansowanie do wynagrodzeń w czasie obniżonego wymiaru czasu pracy oraz przestoju ekonomicznego" - czytamy w "Raporcie o inflacji".

Według centralnej ścieżki projekcji, stopa bezrobocia równowagi NAWRU ma wynieść w latach 2020-2022 odpowiednio: 4,7%, 5,1% i 5,2% (wobec 3,6% w 2019 r.).

Liczba pracujących - według centralnej ścieżki projekcji -spadnie o 2,5% w 2020 r. o 1,1% w 2021 r., po czym wzrośnie o 0,6% w 2022 r.

W dalszym horyzoncie projekcji, wraz ze stopniową odbudową aktywności gospodarczej, stopa bezrobocia ponownie się obniży, ale pozostanie na podwyższonym poziomie w stosunku do okresu sprzed wybuchu epidemii, podkreślił bank centralny.

W projekcji założono, że wynagrodzenia wzrosną o 2,6% w 2020 r., o 5% w 2021 r. i o 5,7% w 2022 r. (po wzroście o 7,2% w 2019 r.). Towarzyszyć temu będzie spadek wydajności pracy w 2020 roku o 2,9% i wzrost odpowiednio o: 6,1%, 3,1% w 2021 i 2022 r. (wobec 4,3% wzrostu w 2019 r.).

"Uchylanie kolejnych restrykcji, stopniowa odbudowa aktywności gospodarczej oraz wzrost produktywności pracy spowodują, że od II poł. br. płace ponownie zaczną rosnąć, choć ich dynamika w ujęciu r/r pozostanie zbliżona do zera aż do początku 2021 r. (Wykres 4.20). W kolejnych latach tendencja ta będzie kontynuowana, ale średnie tempo wzrostu wynagrodzeń nie osiągnie poziomu z lat 2018-2019 z powodu podwyższonego poziomu stopy bezrobocia" - napisano także w materiale.

Według projekcji, jednostkowe koszty pracy zwiększą się o 5,7% w 2020 r., spadną o 1,3% w 2021 r. oraz wzrosną o 2,4% w 2022 r. (po wzroście o 2,8% w ub.r.).

Dla danych o liczbie pracujących, aktywności zawodowej i stopie bezrobocia źródłem są dane BAEL, podkreślił bank centralny.

(ISBnews)

17.07.2020 09:10

Inflacja konsumencka wyniesie 3,3% w 2020 r., po czym spowolni do 1,5% r/r w 2021 r. i wyniesie 2,1% w 2022 r., wynika z centralnej ścieżki projekcji inflacyjnej Narodowego Banku Polskiego (NBP). W 2019 r. średnioroczna inflacja wyniosła 2,3%.

Według projekcji z marca, inflacja konsumencka miała wynieść 3,7% w 2020 r. i 2,7% w 2021 r. i 2,6% w 2022

"W scenariuszu bazowym projekcji założono, że wraz z poprawą sytuacji epidemicznej i gospodarczej na świecie cen ropy naftowej, gazu ziemnego i węgla kamiennego będą stopniowo rosnąć w latach 2021-2022. Realizacja tego scenariusza będzie zależeć w znacznym stopniu od przebiegu pandemii i utrzymywania się popytu na surowce energetyczne na obniżonym poziomie oraz od ewentualnych nowych decyzji krajów grupy OPEC i innych producentów dotyczących wielkości wydobycia" - czytamy w "Raporcie o inflacji".

"Negatywne skutki pandemii w postaci obniżonej aktywności ekonomicznej przyczynią się do spadku inflacji, a następnie jej utrzymania na niskim poziomie. W kierunku obniżenia inflacji będzie oddziaływać ograniczona skala odbudowy popytu, utrzymująca się na podwyższonym poziomie stopa bezrobocia oraz umiarkowane tempo wzrostu wynagrodzeń. Globalny zasięg epidemii i powolne tempo odbudowy PKB u partnerów handlowych Polski będzie skutkować niską inflacją w otoczeniu gospodarczym Polski oraz obniżonym poziomem cen surowców energetycznych na rynkach światowych" - czytamy dalej.

Czynniki podwyższające obecnie inflację będą jednak stopniowo ustępować i w średnim horyzoncie inflacja obniży się, kształtując się do końca horyzontu projekcji poniżej 2,5%. Najniższy poziom inflacja osiągnie w 2021 r. ze względu na wciąż relatywnie słabą w tym czasie presję popytową oraz spadek jednostkowych kosztów pracy, podał bank centralny.

"Ponadto ze względu na normalizację sytuacji epidemicznej dalszy wzrost kosztów związanych z restrykcjami nakładanymi na funkcjonowanie gospodarki będzie już ograniczony, a w części przedsiębiorstw może nastąpić ich spadek. Czynnikiem obniżającym inflację w tym horyzoncie będzie również wyższa podaż żywności względem br. ze względu na przyjęcie założenia o normalizacji warunków agrometeorologicznych w kraju" - czytamy dalej.

"W 2022 r. nastąpi ponowny, umiarkowany jednak, wzrost inflacji będący pochodną dalszego wzrostu popytu krajowego i zagranicznego i, w konsekwencji, zawężenia ujemnej luki popytowej. Jednocześnie pod koniec horyzontu projekcji na skutek poprawy sytuacji na rynku pracy tempo wzrostu jednostkowych kosztów pracy ponownie przyśpieszy, co również będzie sprzyjać wyższemu wzrostowi cen konsumpcyjnych. W tym samym kierunku będzie oddziaływać oczekiwany wzrost inflacji w otoczeniu gospodarczym Polski, wpływający na wyższe ceny importu" - czytamy dalej.

Według centralnej ścieżki, inflacja bazowa po wyłączeniu cen żywności i energii wyniesie 3,4% w 2020 r., 1,5% w 2021 r. i 2,1% w 2022 r. wobec 2% w 2019 r.

(ISBnews)

17.07.2020 09:04

Spadek PKB sięgnie 5,4% w tym roku, a następnie Polska osiągnie wzrost gospodarczy na poziomie 4,9% w 2021 r. i 3,7% w 2022 r., wynika z centralnej ścieżki projekcji inflacyjnej Narodowego Banku Polskiego (NBP), opublikowanej w "Raporcie o inflacji". Powrót do poziomu PKB sprzed wybuchu pandemii będzie wydłużony w czasie.

W raporcie z marca 2020 r. NBP spodziewał się, że wzrost gospodarczy Polski wyniesie 3% w 2020 r. i 3,1% w 2021 r. i 3% w 2022 r.

"Wraz z łagodzeniem restrykcji i poprawą koniunktury za granicą, nastąpi - wspierana działaniami antykryzysowymi rządu i luzowaniem polityki monetarnej - odbudowa krajowej aktywności gospodarczej. Powrót do poziomu PKB sprzed wybuchu pandemii będzie jednak wydłużony w czasie. Skalę wzrostu wydatków konsumpcyjnych w horyzoncie projekcji będzie ograniczać wolniejszy niż przed kryzysem przyrost dochodów do dyspozycji gospodarstw domowych, zmiany zachowania ludności oraz wzrost znaczenia motywu przezornościowego w decyzjach o wyborze między konsumpcją i oszczędzaniem. Gospodarstwa domowe i przedsiębiorstwa będą również powstrzymywać się od podejmowania długoterminowych projektów inwestycyjnych, do czego przyczyni się jedynie niewielka poprawa ich sytuacji finansowej względem okresu przed kryzysem oraz utrzymująca się podwyższona niepewność" - czytamy w "Raporcie o inflacji".

"Wraz z łagodzeniem restrykcji i poprawą koniunktury za granicą, w II poł. 2020 r. nastąpi ograniczona odbudowa krajowej aktywności gospodarczej, a dynamika PKB w ujęciu r/r pozostanie ujemna. W pierwszej kolejności odbudowa ta obejmie wydatki konsumpcyjne (Wykres 4.11). Gospodarstwa domowe będą stopniowo dokonywać zakupów towarów i usług niezrealizowanych w II kw. br., jednak popyt konsumpcyjny będzie ograniczany przez istotne pogorszenie się ich sytuacji dochodowej. W kierunku obniżenia tempa wzrostu wydatków konsumpcyjnych będzie oddziaływała również zmiana zachowania ludności - w obawie przed zakażeniem koronawirusem część społeczeństwa dobrowolnie może unikać niektórych aktywności społecznych (np. korzystania z części usług). Dodatkowo, przy utrzymującej się podwyższonej niepewności i obawach o utratę źródła dochodów, gospodarstwa domowe będą bardziej skłonne do zwiększania oszczędności kosztem bieżącej konsumpcji. " - czytamy dalej.

W 2021 r., przy dalszej odbudowie aktywności ekonomicznej względem niskiego punktu odniesienia z br., dynamika PKB przekroczy średnią wieloletnią. W 2022 r. tempo wzrostu gospodarczego ponownie się obniży, na co będą miały wpływ wciąż utrzymujące się niekorzystne uwarunkowania dla kształtowania się popytu prywatnego, podał też NBP.

"Łącznie w 2020 r. dynamika produktu potencjalnego ukształtuje się na zbliżonym do zera poziomie wobec średniej za ostatnie 10 lat równej 3,6% r/r. W latach 2021-2022 dynamika potencjalnego PKB istotnie przyśpieszy" - napisano też w materiale.

Prognoza bazuje na założeniu, że wraz ze znoszeniem restrykcji i obostrzeń nałożonych na funkcjonowanie polskiej gospodarki, ograniczenia w podaży części towarów i usług mogą relatywnie szybko ustąpić. Skalę odtworzenia potencjalnego PKB będzie jednak ograniczać założony w projekcji brak szybkiego powrotu poziomu nakładów inwestycyjnych do wartości sprzed kryzysu i związana z tym trwała redukcja zasobu kapitału produkcyjnego, podkreślił dalej bank centralny.

Znacznie silniejszy spadek popytu niż potencjalnego produktu w br. spowoduje, że luka popytowa ukształtuje się w 2020 r. na wyraźnie ujemnym poziomie, zaznaczył NBP.

"W kolejnych latach luka popytowa ulegnie zawężeniu, ale nie domknie się do końca horyzontu projekcji. Taki kształt luki popytowej wynika z dużej persystencji oddziaływania czynników obniżających obecnie popyt, przy szybszym ustępowaniu ograniczeń po stronie podaży" - wskazał bank centralny

Projekcja lipcowa z modelu NECMOD obejmuje okres od II kw. 2020 r. do IV kw. 2022 r. - punktem startowym projekcji jest I kw. 2020 r. Projekcja została przygotowana na podstawie danych dostępnych do 30 czerwca 2020 r. (cut-off date). , podał bank centralny.

(ISBnews)

16.07.2020 14:18

Inflacja bazowa po wyłączeniu cen żywności i energii wyniosła 4,1% w czerwcu 2020 r. wobec 3,8% miesiąc wcześniej, podał Narodowy Bank Polski (NBP).

Konsensus rynkowy wyniósł 4,1% r/r.

Narodowy Bank Polski podał też, że inflacja bazowa po wyłączeniu cen administrowanych (podlegających kontroli państwa) wyniosła 2,3%, wobec 1,9%. miesiąc wcześniej;

Inflacja bazowa po wyłączeniu cen najbardziej zmiennych wyniosła w czerwcu 3,5 % wobec 3,4% miesiąc wcześniej.

Inflacja bazowa liczona metodą 15-procentowej średniej obciętej wyniosła 3,5%., wobec 3,4% miesiąc wcześniej.

"W czerwcu 2020 r. wskaźnik inflacji CPI wzrósł do 3,3% r/r (o 0,4 pp. w stosunku do maja br.). Do wzrostu wskaźnika CPI przyczynił się wzrost dynamiki cen energii (o 1,5 pp. do -3,8% r/r), głównie na skutek wzrostu cen paliw pod wpływem drożejącej ropy naftowej na rynkach światowych (z -23,4 r/r w maju do -19,3 %r/r w czerwcu br.)" – podał NBP.

NBP podał też, że wzrosła również dynamika cen towarów nieżywnościowych (włącznie z towarami akcyzowymi) o 0,4 pp. do 1,4 %r/r (efekt słabszego spadku cen odzieży i obuwia niż wynikałoby to ze wzorca sezonowego oraz wzrost cen w grupach wyposażenie mieszkania i towary związane z rekreacją i kulturą).

"Dynamika cen usług również wzrosła (o 0,3 pp. do 7,4%. r/r), do czego przyczynił się przede wszystkim wzrost cen usług turystyki zorganizowanej (o 7,1% m/m; przy czym w czerwcu br. udział danych szacowanych w tej grupie przekracza 50%) oraz łączności (o 1,7%m/m; głównie efekt wzrostu cen usług telekomunikacyjnych w pakiecie). Z kolei dynamika cen żywności i napojów bezalkoholowych spadła (do 5,7%r/r w czerwcu br. wobec 6,2% w maju br.; głównie efekt spadku cen warzyw)" – podano w komunikacie.

Narodowy Bank Polski co miesiąc wylicza cztery wskaźniki inflacji bazowej, co pomaga zrozumieć charakter inflacji w Polsce. Wskaźnik CPI pokazuje średni ruch cen całego, dużego koszyka dóbr kupowanych przez konsumentów. Przy wyliczaniu wskaźników inflacji bazowej analizie poddawane są zmiany cen w różnych segmentach tego koszyka. To pozwala lepiej identyfikować źródła inflacji i trafniej prognozować jej przyszłe tendencje. Pozwala też określić, w jakim stopniu inflacja jest trwała, a w jakim jest kształtowana np. przez krótkotrwałe zmiany cen, wywołane nieprzewidywalnymi czynnikami.

Najczęściej używanym przez analityków wskaźnikiem jest wskaźnik inflacji po wyłączeniu cen żywności i energii. Pokazuje on tendencje cen tych dóbr i usług, na które polityka pieniężna prowadzona przez bank centralny ma relatywnie duży wpływ. Ceny energii (w tym paliw) ustalane są bowiem nie na rynku krajowym, lecz na rynkach światowych, czasem również pod wpływem spekulacji. Ceny żywności w dużej mierze zależą m.in. od pogody i bieżącej sytuacji na krajowym i światowym rynku rolnym.

(ISBNews)

16.07.2020 14:05

Podczas posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej (RPP) 16 czerwca br. członkowie RPP uznali, że dokonane poluzowanie polityki pieniężnej łagodzi negatywne skutki pandemii, ograniczając skalę spadku aktywności gospodarczej oraz wspierając dochody gospodarstw domowych i firm, wynika z "minutes" z tego spotkania, opublikowanych przez Narodowy Bank Polski (NBP).

"Członkowie Rady byli zdania, że po istotnym obniżeniu stóp procentowych w poprzednich miesiącach oraz uruchomieniu skupu aktywów - na obecnym posiedzeniu należy utrzymać niezmieniony poziom stóp procentowych NBP oraz kontynuować pozostałe działania podjęte przez NBP. Wskazywano, że dokonane poluzowanie polityki pieniężnej NBP łagodzi negatywne skutki pandemii, ograniczając skalę spadku aktywności gospodarczej oraz wspierając dochody gospodarstw domowych i firm. W efekcie polityka pieniężna NBP przyczynia się do ograniczenia spadku zatrudnienia oraz pogorszenia sytuacji finansowej firm, oddziałując w kierunku szybszego ożywienia gospodarczego po zakończeniu pandemii"- czytamy w "minutes".

Członkowie Rady podkreślali także, że skutkiem działań NBP będzie niższe bezrobocie, mniej upadłości polskich firm, a ostatecznie mniejsze ryzyko nie tylko spadku inflacji poniżej celu inflacyjnego, ale też deflacji, która byłaby bardzo niekorzystna dla całej gospodarki, w tym dla systemu finansowego.

"Część członków Rady podkreślała, że wpływ działań NBP na zmniejszenie ryzyka kredytowego i wynikające stąd mniejsze obciążenie banków komercyjnych stratami kredytowymi, są bardzo ważnym czynnikiem, który należy uwzględniać przy ocenie efektów polityki pieniężnej dla gospodarki. Jednocześnie niektórzy członkowie Rady wskazywali, że obniżka stóp procentowych przyczynia się do spadku marż odsetkowych banków, co może zwiększać ich skłonność do podwyższania pobieranych opłat. Podkreślali oni także, że poprzez zmniejszenie dochodów gospodarstw domowych z lokat bankowych, niższe stopy procentowe będą sprzyjać poszukiwaniu innych, bardziej ryzykownych form lokowania oszczędności.

Odnosząc się do polityki kredytowej banków komercyjnych, członkowie ci podkreślali, że wpływa na nią wiele czynników, ale prowadzona przez NBP polityka pieniężna oddziałuje jednoznacznie w kierunku przeciwdziałania procyklicznemu zacieśnieniu polityki kredytowej banków.

Podkreślano w szczególności, że obniżki stóp procentowych przełożyły się na zmniejszenie kosztów funkcjonowania zadłużonych przedsiębiorstw i gospodarstw domowych, co stanowi wsparcie dla budżetów tych podmiotów. Wskazywano, że niższe raty kredytowe zwiększają przestrzeń do innych wydatków, co pozytywnie wpływa na popyt, a także ułatwia terminowe regulowanie zobowiązań przez zadłużonych, a ostatecznie oddziałuje w kierunku podwyższenia zatrudnienie w gospodarce.

"Obniżka stóp przekłada się także na niższe rentowności obligacji skarbowych, co obniża koszty obsługi długu publicznego. Podkreślano również, że efekt ten jest istotnie wzmacniany przez prowadzony skup aktywów. Dzięki zapewnieniu płynności rynku skupowanych aktywów – co jest bezpośrednim skutkiem interwencji NBP na tym rynku - możliwe jest finansowanie działań antykryzysowych, bez nadmiernego wzrostu kosztów tych działań. Co więcej, NBP uruchomił także program kredytu wekslowego, który może być instrumentem pozwalającym na refinansowanie na bardzo korzystnych warunkach kredytów udzielonych przedsiębiorstwom" - czytamy także.

Rada postanowiła utrzymać stopy procentowe NBP na niezmienionym poziomie: stopa referencyjna 0,10%; stopa lombardowa 0,50%; stopa depozytowa 0,00%; stopa redyskontowa weksli 0,11%; stopa dyskontowa weksli 0,12%.

(ISBnews)

Poniedziałek, 10 sierpnia 2020
03:30 Chiny Inflacja PPI lipiec
03:30 Chiny Inflacja CPI lipiec
07:45 Szwajcaria Sytuacja na rynku pracy lipiec
08:00 Rumunia Bilans handlu zagranicznego czerwiec
08:00 Norwegia Inflacja PPI lipiec
08:00 Norwegia Inflacja konsumencka lipiec
09:00 Słowacja Produkcja przemysłowa czerwiec
09:00 Turcja Stopa bezrobocia czerwiec
10:30 Strefa Euro Indeks Sentix sierpień