05:48 | GMT: 04:48 Witaj, jesteś niezalogowany/a  |   Zarejestruj  |  
Komentarze
14.09.18 10:20

Co zrobić, żeby załagodzić presję uderzającą w aktywa rynków wschodzących i osłabić popyt na USD? Wystarczy rozczarowane w danych z USA w kombinacji z odważną decyzją banku centralnego Turcji. Jesteśmy w trybie odbudowy sentymentu, ale nie zmienia to jeszcze całościowego obrazu.

Czwartek był dniem zadowolenia na rynkach wschodzących, gdyż inwestorzy z ulgą przyjęli decyzję banku centralnego Turcji o podwyżce głównej stopy procentowej aż o 625 pb do 24 proc. (prog. 21 proc.). Ruch banku o tyle zrobił wrażenie, że kilka godzin wcześniej prezydent Turcji Erdogan wyraził silny sprzeciw dla podwyżek, a nawet wprost stwierdził, że potrzebne są obniżki. Ruch banku centralnego wzmocnił zaufanie do liry, która od tego czasu zyskała 4 proc. do USD. Ale otwartym pytaniem pozostaje, jaka będzie reakcja Erdogana? Po drugie, czy nawet tak duża podwyżka będzie wystarczająca? Inflacja w Turcji będzie dalej galopować jako konsekwencja dotychczasowego załamania wartości liry. Jeśli bank centnary Turcji pozostanie w trybie działania post factum, a nie wyprzedzającym, wczorajsza decyzja niewiele zmieni.

Wydarzenia w Turcji oferują rajd ulgi, ale też słabsze od prognoz dane o inflacji z USA pomogły zatrzymać nurt kapitału płynącego z rynków wschodzących w stronę USD. Stan taki może potrwać jeszcze trochę, choć jeszcze dziś testem sentymentu będą dane o sprzedaży detalicznej z USA, które są równie ważne, co inflacja. W szerszym ujęciu nie można mówić o zawróceniu rzeki. Kłopoty świata emerging markets nie ograniczają się do Turcji, a jeden słabszy odczyt CPI nie blokuje strategii zacieśniania monetarnego Fed. Wciąż jest więcej powodów, by ograniczać ekspozycję na rynkach wschodzących i kierować się w stronę USA, gdzie rynek akcji korzysta na sile ożywienia, a dochodowość obligacji poprawia się dzięki polityki Fed. Nie zapominajmy też, że spory handlowe wciąż wiszą nad gospodarką globalną i z łatwością mogą zburzyć aktualny optymizm.

Zmiana warunków rynkowych sprzyja złotemu i EUR/PLN schodzi pod 4,30 i w zależności jak długo nic się nie zepsuje (uwaga na dane z USA!) możemy dotrzeć do 4,28. EUR/USD wrócił ponad 1,17, gdyż słaby CPI z USA dał pretekst, by odwijać krótkie pozycje, które jeszcze na początku tygodnia liczyły na przełamanie 1,15. Teraz atakuje górne ograniczenie wakacyjnej konsolidacji na 1,1750/90. Jakkolwiek mam małe przekonanie, żeby tym razem inwestorzy będą bardziej zdecydowani na odmianę sytuacji rynkowej, tak naturalnie rozczarowanie w sprzedaży detalicznej z USA będzie idealnym pretekstem, by nadać pęd do wyłamania.


Konrad Białas
Dom Maklerski TMS Brokers S.A.
 

20.11.18 | 10:48 Znowu kłopoty 19.11.18 | 10:12 Okazja czyni spekulanta 16.11.18 | 10:21 Ludzie listy piszą 15.11.18 | 10:36 Mały krok w dobrym kierunku 14.11.18 | 10:05 Propozycja nie do odrzucenia?
Środa, 21 listopada 2018
08:00 Norwegia Stopa bezrobocia wrzesień
10:00 Polska Koniunktura konsumencka listopad
13:00 USA Wnioski o kredyt hipoteczny tydzień
14:30 Kanada Sprzedaż hurtowników wrzesień
14:30 USA Zamówienia na dobra bez środków trans. październik
14:30 USA Zamówienia na dobra trwałego użytku październik
14:30 USA Wnioski o zasiłek dla bezrobotnych tydzień
16:00 USA Sprzedaż domów na rynku wtórnym październik
16:00 USA Indeks wskaźników wyprzedzających - Conference Board październik
16:00 USA Raport Uniwersytetu Michigan listopad