23:17 | GMT: 22:17 Witaj, jesteś niezalogowany/a  |   Zarejestruj  |  
Aktualności
Wyświetlane 1-10 z 19765 pozycji.
17.01.2018 15:17
17.01.2018 14:03
17.01.2018 12:14

Poziom stóp procentowych w Polsce pozostanie na obecnym poziomie przez cały 2018 rok, przy założeniu, że nie wystąpią sygnały o wybujałej akcji kredytowej, uważa członek Rady Polityki Pieniężnej (RPP) Grażyna Ancyparowicz.

"Jeżeli nie pojawią żadne sygnały o wybujałej akcji kredytowej, a nic na to nie wskazuje, to wszystkie impulsy inflacyjne będą albo efektem bazy albo efektem działania czynników niezależnych - czyli patrzymy na inflację bazową, to jest bardzo prawdopodobne, że stopy procentowe będą przez cały ten rok na obecnym poziomie" - powiedział Ancyparowicz w wywiadzie dla Radia Wnet.

Ancyparowicz podkreśliła, że stabilizacja stóp procentowych w całym 2018 roku będzie się utrzymywać przy zastrzeżeniu, że nie wystąpią żadne szoki, ani również nie nastąpi żadna gwałtowna emisja kredytu, co może rzeczywiście przełożyć się na inflację.

"Ale nie wydaje się, by nam to groziło, bo mamy jednak cały czas problem z inwestycjami" - dodała.

Komentując bieżącą kondycję gospodarki krajowej, oceniła: "Mamy obecnie dobrą koniunkturę gospodarczą , ale wszystkie prognozy wskazują na to, że ta koniunktura w ciągu dwóch - trzech lat może się pogorszyć".

Prezes Narodowego Banku Polskiego (NBP) i przewodniczący Rady Polityki Pieniężnej (RPP) Adam Glapiński ponownie zadeklarował na styczniowej konferencji RPP, że nie widzi powodów uzasadniających podwyższanie stóp procentowych do końca 2018 r. i dodał, że okres bez zmiany poziomu stóp może się przedłużyć poza koniec br.

Rada Polityki Pieniężnej (RPP) utrzymała stopy procentowe bez zmian w styczniu br., co oznacza, że główna stopa referencyjna wynosi nadal 1,5%.

(ISBnews)

17.01.2018 11:04
16.01.2018 14:50
16.01.2018 14:01
16.01.2018 08:57
16.01.2018 08:14
16.01.2018 07:45

Wtorek może przynieść korektę na rynku dolara, przy jednoczesnej stabilizacji notowań euro i szwajcarskiego franka. Losy brytyjskiego funta zaś pozostaną ściśle związane z publikowanymi przed południem danymi inflacyjnymi z Wielkiej Brytanii. Większych emocji na krajowym rynku walutowym nie wywoła natomiast popołudniowa publikacja inflacji bazowej w Polsce.

O godzinie 07:22 za euro płacono 4,1730 zł, dolar kosztował 3,4030 zł, szwajcarski frank 3,53 zł, a brytyjski funt 4,6920 zł. We wszystkich czterech przypadkach były to poziomy zbliżone do tych z końca poniedziałkowych notowań.

Wczorajszy dzień przyniósł dalszą wyprzedaż amerykańskiego dolara wobec koszyka walut. W tym wobec złotego. "Zielony" potaniał w poniedziałek o 2 gr do 3,4013 zł na koniec dnia, spadając przejściowo poniżej 3,39 zł i wyznaczając nowe, ponad 3-letnie, minimum na wykresie USD/PLN. Poniedziałek był też 4. kolejnym dniem wyprzedaży dolara. W tym czasie potaniał on łącznie o 11 gr.

Obserwowane od tygodnia spadki USD/PLN związane były nie tyle z siłą złotego, co ze słabością dolara i korelowały z mocnymi wzrostami EUR/USD. Notowania tej pary w ciągu 4. dni wzrosły z poziomu 4,1935 do prawie 1,23 wczoraj, gdy znalazły się one najwyżej od końca 2014 roku.

Krótkoterminowo dolar, zarówno w relacji do złotego, euro, jak i wielu innych walut, jest już mocno wyprzedany. Stąd też dziś rośnie ryzyko realizacji zysków. W zasadzie można postawić tezę, że jeżeli tylko nie pojawią się nowe silne argumenty przemawiające przeciwko "zielonemu", to wtorek zakończy się jego korekcyjnym umocnieniem. Co więcej, ta korekta ma szansę być kontynuowana w kolejnych dniach. Dla USD/PLN takim celem odbicia jest strefa 3,4285-3,43 zł, gdzie znajdują się pierwsze liczące się opory. Dziś dolar powinien zrobić krok w ich kierunku.

Aktualnie rynek walutowy skoncentrowany jest na dolarze, stąd też prawdopodobnej wzrostowej korekcie notowań USD/PLN, będzie towarzyszyła względna stabilizacja notowań EUR/PLN i CHF/PLN. Szczególnie, że podobnie jak wczoraj, impulsem do większej zmienności nie będą publikowane o godzinie 14:00 dane inflacyjne z Polski. W grudniu inflacja bazowa powinna pozostać na poziomie 0,9 proc. R/R, przy oczekiwanym przez rynek jej wyhamowaniu do 0,8 proc. Jednakże nawet ta wyższa od prognoz inflacja nie wpłynie na zmianę oczekiwań co do przyszłych decyzji Rady Polityki Pieniężnej.

Znacznie ciekawiej zapowiada się dzień dla brytyjskiego funta. Obecnie notowania GBP/PLN szeroko wahają się wokół poziomu 4,70 zł. O tym, czy w najbliższym czasie funt potanieje do 4,65 zł, czy może jednak wróci w okolice 4,75 zł, mają szanse zdecydować dane o inflacji w Wielkiej Brytanii. Zostaną one opublikowane o godzinie 10:30. W grudniu prognozowane jest lekkie wyhamowanie inflacji CPI (3 proc. R/R), bazowej inflacji CPI (2,6 proc. R/R) i inflacji PPI (2,9 proc. R/R). Raporty te będą analizowane w kontekście przyszłych decyzji Banku Anglii. Stąd też wyższa od oczekiwań inflacja stanie się impulsem do umocnienia funta, a niższa do jego osłabienia.

Dziś, podobnie jak i w poniedziałek, pomimo publikowanych danych z kraju, złoty pozostanie pod głównym wpływem czynników i rynków globalnych. Taki stan rzeczy utrzyma się aż do piątku. Wówczas światło dzienne ujrzą dane o produkcji przemysłowej i sprzedaży detalicznej w Polsce, które będą uzupełniać jeszcze raporty o inflacji producenckiej i koniunkturze konsumenckiej. I to właśnie te dane rozstrzygną o zamknięciu tygodnia na krajowym rynku walutowym.

Marcin Kiepas
analityk niezależny
(ISBnews)

16.01.2018 07:43
Środa, 17 stycznia 2018
00:50 Japonia Zamówienia na sprzęt, maszyny i urządzenia listopad
01:30 Australia Kredyt hipoteczny listopad
09:00 Słowacja Inflacja HICP grudzień
11:00 Strefa Euro Inflacja konsumencka grudzień
13:00 USA Wnioski o kredyt hipoteczny tydzień
14:00 Polska Przeciętne zatrudnienie i wynagrodzenie grudzień
15:15 USA Wykorzystanie mocy produkcyjnych grudzień
15:15 USA Produkcja przemysłowa grudzień
16:00 USA Indeks rynku nieruchomości - NAHB styczeń
16:00 Kanada Decyzja BoC ws. stóp procentowych styczeń